Kolizja ze zwierzyną.

kodeks drogowy - interpretacje, kolizje, zasady postępowania, oc, us, umowy itp.

Kolizja ze zwierzyną.

Postautor: hak64 » 24 lutego 2019, 10:32

Ten temat jest bardzo rozległy, dlatego przybliżę Państwu jedynie podstawy, a ewentualne wątpliwości będziemy rozwiewać w miarę napływających pytań.
Nie ma praktycznie żadnego problemu z uzyskaniem odszkodowania za wypadek spowodowany przez zwierzę gospodarskie, bo ubezpieczycieli obliguje do tego obowiązkowe ubezpieczenie OC rolnika. Obowiązki poszkodowanego ograniczają się zatem do ustalenia i wskazania ubezpieczycielowi właściciela zwierzęcia (gospodarstwo rolne).
Gorzej gdy szkoda zostaje spowodowana przez zwierzę żyjące wolno, które w myśl art. 21 ustawy o ochronie zwierząt, stanowią dobro ogólnonarodowe, zatem jest to własność Skarbu Państwa. I tu napotykamy pierwszą przeszkodę, bowiem art. 431 k.c. wskazuje, że za szkodę, wyrządzoną przez zwierzę odpowiada ten, kto zwierzę chowa lub się nim posługuje. Skarb Państwa jest co prawda właścicielem dziko żyjących zwierząt, ale ich nie chowa, ani się nimi nie posługuje, zatem odpowiedzialność wynikająca z cytowanego przepisu kodeksu cywilnego nie ma tu zastosowania. Jest to więc odpowiedzialność iście iluzoryczna, ograniczona wyłącznie do przypadków ujętych w przepisach prawa, określonych w ustawach o ochronie przyrody i prawa łowieckiego, te zaś wskazują, że odpowiedzialność za wyrządzone szkody, dotyczy określonych tylko przypadków i określonych gatunków zwierząt łownych. Przy czym analiza tych przepisów prowadzi do przykrej dla osób poszkodowanych konkluzji, iż możliwość rekompensaty poniesionych szkód jest znacznie ograniczona. Za powyższą tezą przemawia zarówno określony przez ustawodawcę krąg podmiotów zobowiązanych do naprawienia szkody, jak i wąski zakres ich odpowiedzialności, obejmujący jedynie zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną,
Czy zatem poszkodowani mają możliwość dochodzenia roszczeń? Mają, jest to jednak trudne i wymaga sporo zachodu. Na początek trzeba zadbać o właściwe udokumentowanie zdarzenia. W tym celu wzywamy policję i robimy zdjęcia uszkodzeń pojazdu, samego miejsca zdarzenia, jak i zwierzęcia (o ile nie uciekło), które spowodowało szkodę. Szkodę można zgłosić zarządcy drogi lub do koła łowieckiego. W tym drugim przypadku odpowiedzialność za szkodę powstaje tylko w sytuacji, gdy zwierzyna została wypłoszona hukiem wystrzałów lub nagonką. Trzeba więc ustalić, czy na danym terenie odbywało się polowanie. Taką informację uzyskamy w Nadleśnictwie i w samym kole łowieckim. Na uwagę zasługuje fakt, że koła łowieckie, jak i poszczególni jego członkowie mają obecnie obowiązek wykupienia polisy OC. Roszczenie od zarządcy drogi zgłaszamy do jego ubezpieczyciela, wskazując przy tym miejsce czas i okoliczności zdarzenia. Odpowiedzialność zarządcy drogi wynika z ciążącego na nim obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom dróg. Do tych obowiązków należy także właściwe oznakowanie dróg w miejscach migracji zwierzyny leśnej, zwłaszcza jeśli na danym terenie odnotowywano zdarzenia z udziałem zwierząt. I tu rodzi się kolejny problem, zarządca drogi zapewne zatai fakt, że wiedział o takich zdarzeniach, gdyż stanowiło by to dowód jego zaniedbania. Biorąc zaś pod uwagę, że z art. 6 k.c. wynika, iż to na poszkodowanym ciąży obowiązek udowodnienia faktu zaniechania, lub niedopełnienia obowiązków zarządcy drogi, to poszkodowany zmuszony jest ustalić stan faktyczny. Jak to zrobić? Sporządzamy stosowne pisma: do jednostki policji, do Nadleśnictwa, do Koła łowieckiego (właściwych terytorialnie dla miejsca zdarzenia) z zapytaniem, czy na danym terenie dochodziło do zdarzeń z udziałem zwierzyny leśnej, i czy zarządca drogi był o tym fakcie informowany. W przypadku potwierdzenia, mamy gotowy argument wskazujący na winę zarządcy drogi. Tym samym nasza szkoda ma szansę być zrekompensowana świadczeniem uzyskanym od ubezpieczyciela zarządcy drogi. Jeśli jednak nie uda nam się udowodnić winy (brak informacji potwierdzających informowanie zarządcy drogi o zdarzeniach), to pozostaje nam jedynie możliwość naprawy samochodu z własnego AC.

Podpowiem jeszcze, że co prawda wymienione instytucje nie mają obowiązku prowadzenia statystyk zdarzeń z udziałem zwierzyny leśnej, ale bywa, że ich odpowiedź zawiera interesującą nas treść: "w odpowiedzi na pismo dotyczące zdarzeń z udziałem zwierzyny, informujemy, że w związku z licznymi takimi zdarzeniami, zarządca drogi był informowany o występującym problemie i konieczności właściwego oznakowania odcinka drogi..."
Jeszcze taka mała porada. Nadleśnictwa (być może nie wszystkie) dysponują wykazem działających na ich terenie kół łowieckich, prowadzą też rejestr członków tych kół, a ci z kolei mają obowiązek (każdorazowo) zgłaszać zamiar polowania w konkretnym rejonie. Służy do tego strona internetowa, gdzie każdy zarejestrowany członek koła łowieckiego dokonuje wpisu przed podjęciem polowania i po jego zakończeniu. Na takiej stronie znajdziemy nie tylko dane samych polujących myśliwych, ale także rejon polowania, ilość i gatunki upolowanej zwierzyny, a nawet ilość oddanych strzałów. Problem w tym, że panowie myśliwi czasem nazbyt "radośnie" traktują rzetelność wpisywanych informacji, skutkiem czego upolowany rzeczywiście o godzinie 23:00 cielak jelenia, ze względu na zakaz strzelania do zwierzyny płowej w nocy, ma wpisaną godzinę 16:50.
Miłego dnia.
hak64
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 80
Rejestracja: 16 marca 2015, 16:06
Marka: Inna marka
Model: Mercedes 300 SE 87r, Plymouth Valiant 61r,
Silnik: Benzyna
Rok produkcji: 1987
Województwo: śląskie
Miejscowość: Żory

Re: Kolizja ze zwierzyną.

Postautor: mrarek » 24 lutego 2019, 21:00

Co do gadzin wolno biegających, własności skarbu państwa...
Jakiś czas temu (ze 2-3 lata?) pojawiły się na wszystkich autostradach (początek, wloty) znaki A-18b.
To już jakaś paranoja - nawet na autostradzie możesz mieć problemy.
mrarek
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 10094
Rejestracja: 07 lutego 2012, 10:28
Marka: Renault
Model: SCIII PhI 1,5 dCi 110 KM
Silnik: Diesel
Rok produkcji: 2011
Województwo: śląskie
Miejscowość: Pjekary Ślůnske

Re: Kolizja ze zwierzyną.

Postautor: hak64 » 25 lutego 2019, 08:31

Postawienie znaku na wlocie na autostradę ma swoje uzasadnienie. Sama autostrada jest zabezpieczona siatką, ale wloty i wyjazdy już nie. W przepisach nic nie znalazłem, ale wszyscy mający jakieś pojęcie o lesie i zwierzynie wiedzą, że siatki oraz bariery utrudniają wtargnięcie zwierzyny na drogę, ale to tylko jedna strona medalu. Utrudniają także opuszczenie drogi. Inna rzecz, że w miejscach gdzie zamontowano siatki buduje się specjalne tunele pod drogami. Tam - zdaniem uczonych inżynierów - mają przechodzić zwierzątka. Problem w tym, że takie miejsca to - najogólniej rzecz ujmując - restauracje dla drapieżników. Miejsce stale okupowane przez lisy, bezpańskie psy, borsuki, kuny i wszelkie inne zwierzątka nie gardzące świeżym mięskiem. Korzystanie z takich przejść przez innych mieszkańców lasu, staje się przez to misją samobójczą...
hak64
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 80
Rejestracja: 16 marca 2015, 16:06
Marka: Inna marka
Model: Mercedes 300 SE 87r, Plymouth Valiant 61r,
Silnik: Benzyna
Rok produkcji: 1987
Województwo: śląskie
Miejscowość: Żory

Re: Kolizja ze zwierzyną.

Postautor: mrarek » 25 lutego 2019, 17:17

Niby tak, ale jakieś 5 lat temu nie było tych znaków na autostradzie
mrarek
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 10094
Rejestracja: 07 lutego 2012, 10:28
Marka: Renault
Model: SCIII PhI 1,5 dCi 110 KM
Silnik: Diesel
Rok produkcji: 2011
Województwo: śląskie
Miejscowość: Pjekary Ślůnske


Wróć do Sprawy ubezpieczeniowe i prawne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

x
Kto jest online

W skrzynce odbiorczej masz nową wiadomość.

Moje konto

x